Witam Was serdecznie po świętach :) Mam nadzieję, że wracacie wypoczęte i uśmiechnięte :) Pomału kończy nam się grudzień, a wraz z nim cały 2014 rok, a to oznacza czas wszelkich podsumowań, nie tylko tych comiesięcznych, ale też tych większych, całorocznych. Zanim jednak do nich przejdziemy zapraszam Was na recenzję serum naprawczo-łagodzącego z kozim mlekiem i liczi marki Organique.
Serum otrzymałam gratis, jako rekompensatę podczas reklamacji wadliwego peelingu enzymatycznego (KLIK). Muszę przyznać, że sama prawdopodobnie w życiu nie zwróciłabym uwagi na ten produkt, więc tym bardziej cieszę się, że los nas ze sobą zetknął.
Serum zamknięte jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Ma postać lekkiego żelu o nieco mlecznym zabarwieniu i przyjemnym, delikatnym zapachu charakterystycznym dla całej linii Kozie Mleko i Liczi. Łatwo się rozprowadza i dość szybko wchłania. Pozostawia na skórze
delikatnie lepką warstwę, typową dla tego typu żelowych konsystencji,
ale nie jest ona szczególnie uciążliwa. Przeznaczone jest do skóry wrażliwej, wymagającej rewitalizacji i odżywienia. Z założenia jest to serum do ciała, ale z powodzeniem stosowałam je również na twarz. Serum wspaniale łagodzi podrażnioną skórę i delikatnie ją chłodzi. Zmniejsza zaczerwienienie, pieczenie i uczucie świądu. Nawilża, regeneruje i przyspiesza gojenie. Nałożone na uszkodzony naskórek może wywoływać szczypanie, ale to uczucie szybko mija, a dla efektów naprawdę warto się chwilkę przemęczyć. Mój pierwszy zachwyt produktem związany był z tym jak szybko pomógł mi doprowadzić do ładu dłonie podczas jednego z nawrotów azs. Znalazł się wtedy w ulubieńcach (KLIK) i tym samym zapewnił sobie stałe miejsce w mojej pielęgnacji. Kolejne miłe zaskoczenie przyszło jesienią, kiedy dopadło mnie przeziębienie. Myślę, że nie muszę nikomu tłumaczyć w jakim stanie jest skóra na nosie i wokół niego przy silnym katarze: zaczerwieniona, podrażniona, obolała i łuszcząca. Serum cudownie ją ukoiło w jedną noc, a po kolejnych dwóch po podrażnieniu nie było już śladu.
Skład: Water, Glycerin, Polyglyceryl-4 Caprate, Caprae Lac Extract, Pearl Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Canola Oil, Litchi Chinesis Friut Extract, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate, Crosspolymer, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Limonen, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexane Carboxyaldehyd.
Cena: ok. 38 zł/ 100 ml
Podsumowując, naprawczo-łagodzące serum Organique może nie jest produktem pierwszej potrzeby, ale zdecydowanie warto je mieć w swojej kosmetyczce. W awaryjnych sytuacjach okazuje się bowiem niezastąpione.
Skład: Water, Glycerin, Polyglyceryl-4 Caprate, Caprae Lac Extract, Pearl Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Canola Oil, Litchi Chinesis Friut Extract, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate, Crosspolymer, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Limonen, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexane Carboxyaldehyd.
Cena: ok. 38 zł/ 100 ml
Podsumowując, naprawczo-łagodzące serum Organique może nie jest produktem pierwszej potrzeby, ale zdecydowanie warto je mieć w swojej kosmetyczce. W awaryjnych sytuacjach okazuje się bowiem niezastąpione.
Pozdrawiam,
Ania
W tytule błąd Ci się wkradł ;) kuszące serum, myślę, że na ten czas bym się skusiła ale to takie malutkie ;/
OdpowiedzUsuńDzięki, już poprawiłam ;P Opakowanie wcale nie jest malutkie, a serum jest naprawdę wydajne :) Swoje mam od lipca, a prawie go nie ubywa :)
UsuńLubiłam to serum. Stosowałam na twarz, a resztę zuzyłam na ciało;)
OdpowiedzUsuńJa muszę jeszcze spróbować na stopy, bo ostatnio ktoś pisał, że też się świetnie sprawdza :)
UsuńCiekawy produkt. Ale pojemność troszkę mała ;)
OdpowiedzUsuńMadziu, też mi się tak wydawało, ale serum jest naprawdę bardzo wydajne :) Ja je stosuję na niewielkie obszary ciała, jak właśnie twarz, czy dłonie i choć używam od lipca, to mam wrażenie, że z buteleczki niewiele co ubyło :)
UsuńLubię Organique, ale tego serum nie znam :)
OdpowiedzUsuńTeż go dostałam (dzięki TObie, bo mnie zmobilizowałaś żeby iść reklamować... Na twarz nie używam ale lubię go używać do pielęgnacji newraligicznych miejsc na ciele i w tej roli też sprawdza się świetnie.
OdpowiedzUsuńCieszę się Esku, że Tobie również udało się pomyślnie zareklamować peeling i że serum również u Ciebie się sprawdza :) Ja z kolei dzięki Tobie zakupiłam ostatnio nowe opakowanie peelingu enzymatycznego :) Tym razem sprawdza się super, buzia po zmyciu jest gładziutka i nie wygląda jak oblana wrzątkiem ;P Dzięki za cynk :*
UsuńDobrze wiedzieć, że jest takie serum. Mam strasznie suche dłonie i zwrócę na nie uwagę przy kolejnych zakupach :)
OdpowiedzUsuńMam je w zapasach, ale jeszcze go nie odkryłam. Pewnie sięgnę po nie razem z resztą tej serii, czyli masłem i peelingiem :) mam nadzieję, że też będę zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńBędę wyglądała w takim razie Twojej opinii :) Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się równie dobrze :)
UsuńNie miałam nigdy tego produktu
OdpowiedzUsuńUwielbiam Organique :D
OdpowiedzUsuńJa też <3 Zawsze jak wchodzę do ich salonu mam ochotę kupić dosłownie wszystko ;P
UsuńBardzo kuszą mnie produkty z tej firmy, ale te ceny są mimo wszystko za wysokie :(
OdpowiedzUsuńFakt, nie są najniższe :/ Ale też nie jest tak źle w porównaniu z innymi firmami oferującymi produkty naturalne. Polecam polować na promocje, wtedy można upolować wymarzony produkt trochę taniej :)
UsuńWidzę, że serum znalazło u Ciebie kilka fajnych zastosowań :) Też bym pewnie próbowała go nakładać na twarz i dłonie :)
OdpowiedzUsuńDłonie to u mnie dość problematyczne miejsce, więc to że serum tam trafiło było czymś naturalnym :) Na nos trafiło zupełnie spontanicznie w przypływie desperacji, ale dało sobie radę wyśmienicie ;)
Usuńu mnie do twarzy się nie spisuje ale do suchych rąk jak najbardziej:)
OdpowiedzUsuńNo widzisz, jednak co skóra to inne działanie. Ja na całą twarz nie próbowałam go stosować, ale jak wspomniałam na podrażniony od kataru nos serum okazało się idealne.
Usuńbrzmi naprawdę kusząco:))
OdpowiedzUsuńW ogóle ta seria jest bardzo udana :)
OdpowiedzUsuńMoja mama uwielbia jej zapach :)
UsuńBrzmi tak, jakby ten produkt miał być rozwiązaniem moich problemów. Teraz zimą moja skóra ma się okropnie :/
OdpowiedzUsuńNiestety, piękna jest zima, ale dla skóry jest to trudny okres :/ Jak będziesz miała okazję poproś o próbkę tego serum i przetestuj sobie, może akurat pomoże.
UsuńCiekawe serum. Trzymałabym go pewnie w zapasie na takie właśnie awaryjne sytuacje.
OdpowiedzUsuń:) I prawidłowo. Osobiście nie widzę sensu stosowania tego typu produktów przez cały czas, a jedynie właśnie w nagłych przypadkach.
UsuńMnie mocno zaskoczyła maska do rąk Organique i mam wielką ochotę spróbować innych ich specyfików do tej części ciała. Zerknę na pewno na to serum przy najbliższej okazji :)
OdpowiedzUsuńZerknij Martuś :) A maską już mnie skusiłaś i z pewnością ją przygarnę przy okazji kolejnych organique'owych zakupów :)
UsuńNo to się pokusiłyśmy wzajemnie.. bo ja mam ochotę teraz też na serum :D
UsuńGdy tylko wykończę zapasy... ech :D
OdpowiedzUsuńGdy będę w ich sklepie to chluba zapuszczę korzenie, tyle dobrych produktów mają. Serum szczególnie chętnie bym sprawdziła :-)
OdpowiedzUsuńHehe, ja zawsze jak wchodzę do ich salonu czuję, że chcę wszystko :D Od kilku miesięcy mam Organique w swoim mieście, więc reaguję nieco mniej histerycznie, ale wcześniej jak mogłam tam wpaść tylko okazjonalnie podczas jakiegoś wyjazdu, to naprawdę serce mi pękało jak spośród takiej gamy produktów mogłam wybrać tylko kilka.
UsuńCiekawy kosmetyk :)
OdpowiedzUsuńMam sporo rzeczy Organique, ale żadnego kremu ani serum :)
OdpowiedzUsuńJa tylko to serum i dyniowy krem pod oczy, który też jest godny uwagi :)
UsuńBardzo ciekawe serum. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Też dostałam go po reklamacji peelingu ;-) Na razie jednak jeszcze nie spróbowałam...
OdpowiedzUsuńMyślę, że teraz zimą nadarzy się jakaś okazja by je wypróbować :) A jak napoczniesz koniecznie daj znać jak wrażenia :)
Usuńserum do rąk o tej porze roku jest niezbędne :)
OdpowiedzUsuńTo prawda :)
Usuńfajny produkt, myślałam żeby go kupić ale z myślą o stosowaniu na twarz, obawiam się jednak że nie jest to produkt typowo na twarz i może zaszkodzić nie pomóc, muszę zapytać się ekspedientki w sklepie :)
OdpowiedzUsuńJa mam ochotę na kosmetyki do pielęgnacji dłoni tej marki. Bodajże serum miałam kiedyś w próbce, było świetne :)
OdpowiedzUsuńbardzo lubię to serum, szczególnie do rak i do twarzy przy maseczkach algowych ;)
OdpowiedzUsuń